Pomagałem koleżance uczyć się anatomii przed egzaminem – praktyka zmieniła wszystko

Pomagałem koleżance uczyć się anatomii przed egzaminem – praktyka zmieniła wszystko

Pierwsze spotkanie i początek nauki anatomii z dotykiem teorii

Byłem na drugim roku medycyny i zawsze lubiłem pomagać kolegom w nauce. Ania była moją dobrą koleżanką z grupy, wysoką brunetką o figlarnym uśmiechu i figurze, która przyciągała spojrzenia. Oboje mieliśmy po dwadzieścia lat, więc zero problemów z pełnoletnością. Zadzwoniła do mnie w panice, bo egzamin z anatomii wisiał nad nią jak miecz Damoklesa.

– Słuchaj, Kuba, błagam, pomóż mi! – powiedziała przez telefon. – Te kości, mięśnie... Nic mi nie wchodzi do głowy. Spotkamy się u mnie?

Zgodziłem się bez wahania. Jej kawalerka na obrzeżach miasta była przytulna, z wielkim łóżkiem i stolikiem zawalonym podręcznikami. Siedzieliśmy blisko, pachniała wanilią, a jej obcisła bluzka podkreślała krągłości. Zaczęliśmy od teorii.

– No dobra, zacznijmy od klatki piersiowej – powiedziałem, wskazując na schemat. – Mostek, żebra, mięśnie piersiowe.

Ania kiwała głową, ale widziałem, że się gubi. Pierwszy raz naprawdę poczułem, jak blisko siebie jesteśmy. Jej noga otarła się o moją, a ja poczułem dreszcz.

– Może... pokażesz na sobie? – zapytała nieśmiało, rumieniąc się.

Zdjąłem koszulkę, odsłaniając tors. Stała za mną, palcami kreśląc linie mięśni.

– Tu jest mięsień piersiowy większy – mruknęła, dotykając. Jej dłoń była ciepła, miękka. Naprawdę byłem podniecony, serce waliło mi jak młot.

– A teraz ty – powiedziałem, odwracając się. – Żeby było sprawiedliwie.

Zdjęła bluzkę, w samym staniku. Jej skóra była gładka, piersi jędrne. Pokazywałem jej punkty na żebrach, a ona oddychała coraz szybciej.

– Czuję to... – wyszeptała. – Ale teoria to jedno, praktyka drugie.

Godziny mijały, a napięcie rosło. Śmialiśmy się z błędów, ale każdy dotyk był jak iskra. Byłem pewny, że to początek czegoś więcej. Kończyliśmy rozdział o kończynach górnych, masując sobie ramiona niby dla relaksu. Jej jęk, gdy nacisnąłem na mięsień naramienny, przeszył mnie dreszczem pożądania.

– Jutro kontynuujemy? – zapytała, patrząc mi w oczy.

– Jasne. Praktyka czyni mistrza – odparłem z uśmiechem.

Wyszedłem stamtąd z twardym kutasem w spodniach, nie mogąc doczekać się następnego spotkania. Ania była nie tylko inteligentna, ale i cholernie seksowna. Naprawdę pierwszy raz poczułem, że nauka może być taka podniecająca.

Praktyczne lekcje na nagim ciele – dotyk budzi ukryte pożądanie

Następnego dnia wróciłem do Ani z podręcznikiem pod pachą i narastającym podnieceniem. Otworzyła drzwi w szortach i koszulce na ramiączkach, włosy rozpuszczone. Jej oczy błyszczały.

– Gotowa na praktykę? – zapytałem, wchodząc.

– Bardziej niż kiedykolwiek – odparła, przytulając mnie na powitanie. Jej piersi otarły się o mój tors.

Zaczęliśmy od brzucha i miednicy. Rozłożyliśmy schematy na łóżku, leżąc obok siebie. Naprawdę byłem zaskoczony, jak szybko przeszliśmy do deski nagiej.

– Żeby lepiej poczuć mięśnie dna miednicy – wyjaśniłem, zdejmując spodnie. Stałem w bokserkach, a ona patrzyła zafascynowana.

– Twoja kolej – powiedziałem.

Zdjęła szorty i koszulkę, w samej bieliźnie. Jej cipka rysowała się pod majtkami, sutki stwardniały. Pokazywałem jej mięśnie brzucha, palcami sunąc po jej skórze.

– Tu jest mięsień prosty brzucha – mruczałem, czując, jak drży pod moim dotykiem.

– A... tu? – zapytała, kładąc dłoń na moim nabrzmiałym kutasie przez materiał.

Pierwszy raz tak blisko siebie, nago. Oddychaliśmy ciężko. Przeszedłem do układu moczowo-płciowego.

– Patrz, tu jest łechtaczka – powiedziałem, delikatnie dotykając jej przez majtki. Jęknęła głośno.

– Kuba... to... to jest teoria czy praktyka? – wyszeptała, ale nie cofnęła się.

– Nauka wymaga praktyki – odparłem, zsuwając jej majtki. Była mokra, różowa, gotowa. Moje palce eksplorowały, a ona wiła się.

– Teraz ty – powiedziała, ściągając mi bokserki. Mój kutas wyskoczył, twardy jak skała. Objęła go dłonią, badając jak studentka.

– Żyły, żołądź... – mamrotała, liżąc opuszek palca.

Masażowaliśmy się nawzajem, ucząc się nerwów i naczyń. Jej usta znalazły się blisko mojego fiuta, ale jeszcze nie. Byłem na granicy, ale budowaliśmy napięcie. Godziny minęły na pieszczotach, pocałunkach w szyję, ssaniu sutków. Ania była wielowymiarowa – ambitna, nieśmiała, ale dzika w łóżku.

– Nie przestawaj – błagała, gdy palcowałem jej cipkę, znajdując punkt G.

W końcu padliśmy wyczerpani, ale oboje wiedzieliśmy, że jutro egzamin... i kulminacja.

Egzamin z praktyki – orgazm jako satysfakcjonujące zakończenie lekcji

Trzeci dzień, dzień przed egzaminem. Ania była spięta, ale podekscytowana. We mnie kipiało pożądanie, gotowy na finał.

– Dziś pełna anatomia, bez zahamowań – oświadczyła, wchodząc do sypialni naga.

Leżeliśmy spleceni, ciała gorące. Przeszedłem do genitaliów.

– Włóż we mnie palec, pokaż prostatę... nie, u mnie to cipka – śmiała się, rozkładając nogi.

Wszedłem w nią palcami, liżąc łechtaczkę. Jęczała, wijąc się.

Tak, tam! – krzyknęła, dochodząc pierwszy raz. Jej soki spływały po mojej dłoni.

– Twoja kolej – powiedziała, klękając. Wzięła mojego kutasa w usta, ssąc głęboko. Pierwszy raz poczułem jej gardło.

– Jesteś mistrzynią oralnej anatomii – jęknąłem.

Przekręciła się w 69, liżąc jaja, a ja ją penetrowałem językiem. Potem wsunąłem się w nią powoli.

Wchodź głębiej, ucz anatomii penetracji – błagała.

Ruchałem ją mocno, ale z miłością. Zmiana pozycji – na jeźdźca, doggy. Jej dupcia falowała, piersi podskakiwały.

– Czuję każdy centymetr twojego fiuta – dyszała.

Naprawdę byliśmy jednością, ciała śliskie od potu. Doszedłem w niej, wypełniając spermą, a ona оргazmowała po raz trzeci, drżąc.

Leżeliśmy wtuleni.

– Dzięki tobie zdam – wyszeptała.

– A ja nauczyłem się więcej niż anatomii – odparłem.

To była satysfakcjonująca lekcja miłości. Ania zdała egzamin na piątkę, a my staliśmy się parą. Pierwszy raz praktyka dała taki orgazm.

Oceń opowiadanie

3.1 (7)

Podobne opowiadania

Wszystkie opowiadania Losowe opowiadanie

Strona tylko dla doroslych

Ta strona zawiera tresci przeznaczone wylacznie dla osob pelnoletnich (18+).

Czy potwierdzasz, ze masz ukonczne 18 lat?

No